Zmierzyć temperaturę ciała

Ludzkość od początków swojego istnienia próbowała określić temperaturę ciała. Jednak przez wieki brak sprzętu powodował, że oznaczenie temperatury polegało na interpretowaniu organoleptycznych wrażeń dokonującego pomiaru. Zimne, ciepłe lub gorące – tyle potrafiono powiedzieć na temat temperatury. Z precyzją miało to niewiele wspólnego, aż do 210 roku przed naszą erą. Wtedy to właśnie grecki uczony Filon z Bizancjum opracował pierwszy znany prototyp współczesnego termometru. Urządzenie nazwane termoskopem było jednak nadal wyjątkowo nieprecyzyjne. Termoskop w swoim działaniu wykorzystywał zjawisko rozszerzalności cieplnej oraz różnicę temperatur ciał. Przyrząd Filona z Bizancjum był zasklepioną z jednej strony rurką, która na drugim końcu zanurzona była w naczyniu z octem lub winem. Urządzenie nie posiadało skali, a jedynie pierścienie umożliwiające zaznaczenie zmian temperatury.

Kolejnym uczonym, który próbował rozwikłać problem pomiaru temperatury był nie kto inny, jak sam Galileusz. W latach 1592-1603, czyli prawie 2000 lat po Filonie z Bizancjum zaproponował on rozwiązanie nadal wysoce niedoskonałe. Nie dość, że opierało się ono na zjawisku rozszerzalność powietrza, to w dodatku wynaleziony termoskop reagował również na ciśnienie atmosferyczne. Dopiero 61 lat później toskański książę Ferdynand II wpadł na pomysł odizolowania rurki od powietrza i uniezależnił pomiary termoskopu od wahań ciśnienia.

Za twórcę pierwszego termometru lekarskiego – pierwowzoru współczesnych termometrów rtęciowych uznaje się włoskiego wynalazcę i lekarza Santorio Santorio. To spod jego pióra w 1612 roku wyszedł opis konstrukcji tego urządzenia. Santorio opisywał termometr jako wypełnioną powietrzem bańkę, którą ogrzewano. Zakończeniem bańki była długa otwarta rurka, którą zanurzano w wodzie. Poziom wody w rurce po ostygnięciu oznaczał temperaturę.

I tutaj pojawia się nowy bohater opowieści – pochodzący z Gdańska fizyk i wynalazca Gabriel Fahrenheit, który w 1709 roku skonstruował termometr alkoholowy, a w roku 1714 rtęciowy. Po dziś dzień to właśnie Fahrenheita powszechnie uznaje się za wynalazcę termometru. Fahrenheit ustalił jako punkt zero najniższa temperaturę, jaką zaobserwował w Gdańsku, zimą na przełomie 1708 i 1709 roku, a za temperaturę 100° przyjął aktualną temperaturę… ciała swojej żony. Z pewnością była to gorąca kobieta 😊, gdyż temperatura jej ciała podczas pomiaru wynosiła 37,8° Celsjusza. Jak się jednak później okazało, małżonka uczonego w momencie badania miała stan podgorączkowy, stąd błąd w pomiarze. Mimo to, skala Fahrenheita używana jest do dzisiaj w wielu krajach anglosaskich.

Rok 1742 stał się przełomowy w historii termometru. Następny z wielkich wynalazców zainteresował się tematem i opracował nową skalę temperatury, stosowaną do dziś na całym świecie. Był to nie kto inny, jak Anders Celsius. W 1742 roku wyznaczył on następujące wartości:

  • 0°C odpowiadające temperaturze topniejącego lodu,
  • 100°C równe temperaturze wrzenia wody.

Kolejny krok na drodze do współczesnych nam termometrów należał do Thomasa Clifforda Allbutta, który w 1866 roku wynalazł pierwszy, zbliżony do znanego nam wszystkim, szklany termometr rtęciowy. Wynalazek ten umożliwił dwa znaczące ulepszenia. Po pierwsze rozmiar urządzenia zmalał do 15 cm, a po drugie czas pomiaru skrócił się z 20 do zaledwie kilku minut. Na przestrzeni lat powoli wypierano rtęć z termometrów zastępując ją innymi cieczami termometrycznymi - o możliwie niskiej temperaturze krzepnięcia i wysokiej temperaturze wrzenia, a także dużej rozszerzalności cieplnej.

Mogłoby się wydawać się, że to już koniec długiej historii termometru, a jednak te najpopularniejsze domowe urządzenia diagnozujące od paru lat wkroczyły na nową ścieżkę rozwoju. W związku z negatywnym wpływem rtęci na zdrowie człowieka, Unia Europejska zdecydowała o wycofaniu z produkcji i sprzedaży, od  2009 roku, termometrów rtęciowych i alkoholowych, a także zastąpieniu ich innymi urządzeniami do pomiaru temperatury. Oczywiście nie istnieją przepisy zakazujące stosowania termometrów rtęciowych, jednak ryzyko stłuczenia takiego przyrządu i wyjątkowo niekorzystny wpływ rtęci na człowieka powodują, że lepiej zaopatrzyć się w nowoczesne urządzenia, jak na przykład termometry bezkontaktowe działające na podczerwień, czy termometry elektroniczne. W butikmed.pl znajdziecie szeroką gamę termometrów bezkontaktowych (bezdotykowych) oraz termometrów elektronicznych najpopularniejszych producentów: Microlife, Rossmax, Beurer...

Termometry bezkontaktowe dokonują niezwykle szybkiego pomiaru temperatury nie tylko ciała, ale również przedmiotów i otoczenia z niewielkiej, kilku centymetrowej odległości. Nierzadko, termometry te same  wykrywają  pożądaną odległość, odliczają czas pomiaru i informują o prawidłowo wykonanym pomiarze. Częstokroć wyświetlają i zapamiętują nie tylko wynik, ale również datę i godzinę pomiaru i alarmują przy pomocy dźwięku lub koloru diody o gorączce lub stanie podgorączkowym. Termometry te podobnie, jak termometry elektroniczne, działają na baterię, która dołączona jest do urządzenia. Najbardziej zaawansowane technologicznie  termometry bezkontaktowe potrafią poprzez Bluetooth, łączyć się z aplikacją, która automatycznie wykrywa urządzenie i zapisuje dane na smartfonie lub w chmurze.

Niewielkie, lekkie, niedrogie termometry elektroniczne potrafią być bardzo dokładne, sygnalizować dźwiękiem zakończenie czasu pomiaru, który jest coraz krótszy i zapamiętywać wynik ostatniego pomiaru. Termometry elektroniczne występują również w specjalnych wersjach np.: owulacyjnych oraz przeznaczonych dla dzieci – najczęstszych użytkowników tych urządzeń. Te ostatnie posiadają przyjazny dzieciom design, bywają wodoodporne i zakończone wygodną, giętką końcówkę.

Ostatnią kategorię urządzeń stanowią termometry skroniowo-douszne. Te wielofunkcyjne urządzenia dokonują pomiaru temperatury ucha i skroni, a czasem nawet obiektów i otoczenia. Niekiedy wymagają jednak niestety używania jednorazowych kapturków ochronnych.

Kupując nowy termometr, pozbądźmy się, zachowując szczególną ostrożność, starego - rtęciowego. Pamiętajmy, że rtęć jest jednym z metali oznaczonych jako niebezpieczne (pochodząca z jednego domowego termometru, jeśli dostanie się do wody może zatruć wszystkie ryby w jeziorze o powierzchni do 8 hektarów) i dlatego też, pozbywając się starego termometru można np. zanieść go do apteki posiadającej pojemnik na tego typu odpady. 

Blog wpisy
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl